Systemy emerytalne
kapitałowy system emerytalny nie gwarantuje powszechnego zabezpieczenia emerytalnego

5. Kapitałowy system emerytalny.

System kapitałowy (II filar) jest de facto przymusowym systemem długoterminowego inwestowania za pośrednictwem wskazanych funduszy inwestycyjnych. Ten sposób jego funkcjonowania narusza podstawowe kanony wolnego rynku, takie jak dobrowolność i swoboda inwestowania. Pomimo tego, jego powstanie było wspierane przez środowiska neoliberalne, w imię przyśpieszenia rozwoju rynków kapitałowych. Ponieważ inwestowanie na giełdzie polega głównie na ciągłym spekulacyjnym obrocie akcjami, dlatego stały, wymuszony dopływ środków z OFE w okresie, w którym nie wypłacają one jeszcze emerytur, nakręca popyt na akcje i powoduje zawyżania ich wartości. Pobudza to dodatkowo inwestycje, ale błędna wycena aktywów przyczynia się do błędnych decyzji gospodarczych i gdy ustanie intensywny napływ pieniędzy na giełdę, między innymi wówczas gdy OFE zaczną już wypłacać emerytury, nastąpi znaczny spadek  wartości akcji. Funkcjonowanie II filaru napędza więc początkowo wzrost gospodarczy, ale jednocześnie deformuje działanie rynku, co w dłuższym okresie przyczynia się do kryzysów. Emeryci stają się wówczas zakładnikami rynków kapitałowych. Ostatni kryzys każe się zastanowić,  jak wyglądałyby te rynki, gdyby rządy nie wpompowały w nie bilionów dolarów i euro?  Mylne jest  przekonanie, że system kapitałowy zabezpiecza przed skutkami zmian demograficznych. Spadek ilości pracujących przy jednoczesnym wzroście ilości emerytów spowoduje, że OFE będą musiały sprzedawać znacznie więcej akcji, niż kupować, co działać będzie w kierunku obniżenia ich wartości, powodując zmniejszenie świadczeń emerytalnych. Wysokość świadczenia otrzymywanego z II filaru zależeć będzie też od tego, do jakiego OFE zostaliśmy dolosowani, przy czym samodzielny wybór, oparty na ponad 40 letniej prognozie, również należy uznać za zdarzenie losowe. Prowadzi to do sytuacji w której dwaj pracownicy z jednego zakładu, wykonujący taką samą pracę i wpłacający identyczne składki, otrzymają w przyszłości różne świadczenia. Powyższe okoliczności sprawiają, że system kapitałowy obarczony jest znacznym ryzykiem i nieprzewidywalnością, które nie powinny dotyczyć podstawowych potrzeb życiowych jakimi są emerytury i w dłuższym okresie nie przynosi korzyści dla całości gospodarki. Korzystny jest natomiast dla rynków kapitałowych, które działają dla zysków tu i teraz. W obronie swoich interesów lansują one tezę, że składki przekazane do OFE nie są już częścią powszechnego systemu emerytalnego, lecz są własnością wpłacających je osób, które inwestują je na rynkach kapitałowych. Skoro jednak OFE nie uczestniczą w realizacji celu publicznego, to czy państwo ma prawo przekazywać takim prywatnym firmom zebrane przymusowo daniny? Jeżeli są to środki prywatne to powinny być wpłacane na skutek indywidualnych decyzji.  Uznanie składek gromadzonych w OFE za prywatną własność płatnika, oznaczałoby że jego emerytura wypłacana powinna być jedynie ze zgromadzonych przez niego środków. Powstaje wówczas pytanie, na jaki okres rozłożyć wypłatę świadczeń? OFE proponowały wypłatę jednorazową lub rozłożoną na 10 lat, co nie gwarantowało ciągłości świadczenia w całym okresie przebywania na emeryturze. Aby to zapewnić, emerytury z II filaru wypłacane są co miesiąc w wysokości wynikającej z podzielenia zgromadzonej kwoty przez prognozowany średni okres życia na emeryturze, czyli jak w systemie ubezpieczeniowym. Od momentu  przejścia na emeryturę zgromadzone indywidualnie kwoty nie mogą więc już być dziedziczone, a łącznie wypłacone świadczenia nie są im równe, zależą bowiem od długości życia. Jest to sprzeczne z tezą o prywatności środków gromadzonych w II filarze, ale OFE nie kwestionują tego rozwiązania, bowiem nie wpływa ono na wielkość środków które są im przekazywane. Największym problemem związanym z systemem kapitałowym jest jego  finansowanie. Ponieważ ze składek, z których wcześniej finansowano tylko system ubezpieczeniowy w I filarze, obecnie część środków przekazywana jest do II filaru, powstaje niedobór który trzeba uzupełniać kredytem. Generuje to olbrzymi dług publiczny, równy skumulowanym w czasie składkom przekazanym do OFE w okresie, w którym nie są jeszcze z OFE wypłacane świadczenia zastępujące część  świadczeń z I filaru. System kapitałowy, oprócz długu bieżącego, może również generować dodatkowy dług publiczny w przyszłości. Może to nastąpić, ponieważ OFE nie gwarantują żadnej wysokości przyszłych świadczeń i np. w przypadku złych wyników lub bankructwa któregoś z nich, emeryci po prostu nie otrzymają pieniędzy, a państwo będzie wówczas musiało uzupełnić świadczenia emerytalne do niezbędnego minimum. Podsumowując, należy stwierdzić, że nie ma podstaw aby oczekiwać korzyści dla większości emerytów z funkcjonowania II filaru w fazie pełnej wypłaty świadczeń, która nastąpi za dwadzieścia parę lat. Natomiast osoby, które będą wówczas pracowały, oprócz wpłacania składek do systemu emerytalnego, będą obciążone w formie podatków spłatą olbrzymiego długu, powstałego w wyniku funkcjonowania systemu kapitałowego. System oparty o przymusowe inwestowanie nie jest więc właściwy do realizacji celu społecznego jaki stoi przed powszechnym systemem emerytalnym, a inwestowanie na rynkach kapitałowych należy pozostawić działającym świadomie i odpowiednio przygotowanym do tego graczom, którzy ryzykują swoimi oszczędnościami a nie podstawą bytu.