Systemy emerytalne
pokolenie pracujących utrzymuje pokolenia emerytów.

4. System emerytalny oparty na solidarności międzypokoleniowej.

Systemy repartycyjny (I filar) oparty jest na umowie społecznej polegającej na tym, że kolejne pokolenia pracujących utrzymują aktualnych emerytów, którym wypłacane są świadczenia określone w ustanowionych w tym celu systemach emerytalnych. Stanowi to swoistą spłatę długu wdzięczności wobec poprzednich pokoleń, bowiem obecni emeryci w przeszłości ze swoich podatków sfinansowali m.in. wykształcenie i leczenie obecnie pracujących oraz drogi, szpitale i szkoły, z których korzystają następne pokolenia. Czy jednak  możemy być pewni, że w przyszłości sami otrzymamy takie świadczenie? Często podnoszone jest zastrzeżenie, że będzie to zależało od woli politycznej wówczas rządzących i sytuacji ekonomicznej. Jednak pomimo nieustannej wymiany rządów, wojen, kryzysów i zmian ustrojowych, system taki funkcjonuje w wielu krajach już od ponad 100 lat. Jego gwarantem, siłą głosów wyborczych, jest bowiem społeczeństwo, w tym miliony emerytów i osób w wieku przedemerytalnym. Nawet w przypadku bankructwa kraju, skutkującego zaprzestaniem spłaty długów,  pokolenia pracujących nigdy nie pozostawiły emerytów bez środków do życia. Ponadto zabezpieczenie emerytalne gwarantuje art.67 ust.1 Konstytucji i chronią go instytucje demokratycznego państwa, w tym sądy i Trybunał Stanu. Kwestionowanie bezpieczeństwa powszechnego systemu emerytalnego jest więc bezpodstawne i byłoby równoznaczne z podważaniem fundamentów demokratycznego państwa. Poprzez wpłaty do ZUS składamy się na utrzymanie obecnych emerytów, a ponieważ jest to danina obowiązkowa i realizuje cele społeczne, jest więc podatkiem celowym i wpłacone pieniądze nie są już naszą własnością. Zapisane w ZUS na indywidualnych kontach kwoty wpłaconych składek oraz średnia długość życia na emeryturze, stanowią jedynie podstawę do ustalenia wysokości przyszłego miesięcznego świadczenia, ale łączna kwota wypłacona danemu emerytowi zależeć będzie od długości jego życia. Taki sposób funkcjonowania jest charakterystyczny dla instytucji ubezpieczeniowych, w których nawet dobrowolne składki nie są własnością wpłacających, nabywają oni natomiast uprawnienie do otrzymania świadczenia po zaistnieniu określonych okoliczności. Zobowiązania do wypłaty w przyszłości emerytur nie tworzą ukrytego długu ZUS-u, pomimo tego, że pobierane składki nie są gromadzone dla ich sfinansowania, lecz są wypłacane aktualnym emerytom. Gdyby  zobowiązania te zaksięgować jako dług wobec przyszłych emerytów, to należałoby również jako dług zaksięgować zobowiązania wobec obecnych emerytów. Wówczas pobierane składki powiększałoby przyszłe zobowiązania emerytalne, a więc dług ZUS-u, ale jednocześnie ich wypłacanie obecnym emerytom by go obniżało. Dług ZUS-u powstaje jedynie z powodu niezbilansowania wpłacanych składek z dokonywanymi wypłatami. Główną tego przyczyną jest psucie systemu przez polityków, którzy kupują poparcie poprzez udzielanie nieuzasadnionych przywilejów emerytalnych oraz stosowanie zwolnień i nierównomiernych obciążeń składkami, a powstałą lukę uzupełniają kredytem lub z innych podatków. Trudno wówczas traktować system repartycyjny jako umowę społeczną w której powinniśmy solidarnie uczestniczyć i powszechne staje się unikanie płacenia składek oraz przekonanie, że utrzymanie emerytów jest sprawą jakiegoś wyobcowanego rządu, który nie wiadomo po co gnębi nas składkami. Do niebilansowania się systemu w przyszłości przyczyni się również określanie wysokości emerytur w zależności od sumy indywidualnie wpłaconych składek. Pozwala to poszczególnym osobom na zachowanie poziomu życia proporcjonalnego do osiąganego w okresie aktywności zawodowej i zachęca do wydłużania okresu pracy, ale osoby o niskich  zarobkach i samo zatrudnieni, przy obecnej wysokości składek, zgromadzą  na swoich kontach tak niskie kwoty, że konieczne będą dopłaty z budżetu do ich emerytur, aby zapewniały one minimum socjalne. Największe jednak obawy wynikają z prognoz demograficznych. Konieczność utrzymania znacznie większej liczby emerytów przez malejącą liczbę osób w wieku produkcyjnym może być w znacznej mierze skompensowana przez wzrost wydajności pracy, zmniejszenie bezrobocia czy podwyższenie wieku emerytalnego. Dla zapewnienia funkcjonowania systemu niezbędne jest jednak wyeliminowanie wszelkich jego nieprawidłowości i głęboka modyfikacja.